Widoczek uchwycony przez mojego Leosia na trasie prowadzącej nad morze (okolice Wolina) a poniżej już relaksik na plaży w Dziwnowie w towarzystwie Szanownego Pana Tyskiego:) W tej miłej atmosferze towarzyszyli nam sympatyczni R. i D. :) czyli towarzystwo jak zwykle doborowe:)
Rok temu urlop spędzony w Dziwnowie i już wtedy obiecałam, że tam wrócę... I wróciłam. Co prawda to był krótki wypad, bo jednodniowy, ale jeszcze mamy plany co do tego miejsca...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz